Stephen King
Nie ulega wątpliwości, że podeprę się tekstami i pomysłami Stephena Kinga... ten człowiek ma pomysły do takich spraw - rosnącego napięcia, opisywania rozlewu krwi itp. Albo książka przekroju Podróż za jeden uśmiech - nieskoplikowana fabuła, śmieszna i rozgromiająca chandrę... nie wiem. Mam czas na przemyślenie. Póki co, na razie myślę tylko o tym. Piszę od czasu do czasu małe nowelki, ale jak będę chciał się zabrać do dużej powieści, dam znać... Na początek napiszę coś - nienawidzę plotkarzy. Nienawidzę dewotek plotkujących w po niedzielnej (jakże kojącej dla ich ducszy) mszy Świętej, nienawidzę plotkujących sąsiadów. "Jaki ten Zyzio się ostatnio zrobił - widziałem\am go z dziewczyną. Za rękę z nią szedł! Co to się teraz porobiło to ja nie wiem" - tego rodzaju rozmów i rozmówców nienawidzę również. Nienawidzę całego rodzaju obgadywania za plecami obgadywanego obiektu. Takie osoby w twarz nie powiedzą nigdy tego co myślą - spokojnie posłuchają, od czasu do czasu poprzytakują itp.
Książki i dylematy .